Od dawna testuję różne możliwe narzędzia do automatycznego publikowania postów. Nie chcę być i nie jestem 100% czasu na Facebooku czy Instagramie, jednak chcę mieć pewność, że moje treści docierają do osób nimi zainteresowanych. Często jestem w drodze i nie mam możliwości regularnego publikowania. Dlatego szukam rozwiązania, które skutecznie mi w tym pomoże.

 

Testowałam wiele aplikacji, m.in. Buffer, Hootsuit i inne. Teraz przyszedł moment na Coschedule i zdaje się, że znalazłam to, którego potrzebowałam.

 

CoSchedule to zaawansowane narzędzie, którego możliwości są znacznie większe niż zwykłe planowanie postów. Wyobraź sobie – tworzysz artykuł na WordPressie (tak jak ja ten). Po jego ukończeniu, chcesz zaplanować promocję w mediach społecznościowych: Facebook (profil prywatny i fanpage), Twitter, Instagram, Pinterest, Google +, LinkedIn. Integrując CoSchedule ze swoim WordPressem, możesz zaplanować wszystkie posty, nie wychodząc z panelu WordPressa. Możesz zmieniać zdjęcia, opisy, ustawiać dokładny czas publikacji. CoSchedule podpowiada także i sugeruje, że trzeba rozważyć publikację w dniu ukazania się artykułu na blogu, w następnym dniu, za tydzień, za miesiąc. Możesz także zaplanować posty w dowolnym wybranym przez Ciebie czasie.

 

 

WIĘCEJ NIŻ PLANOWANIE POSTÓW

 

Ale to nie wszystko. Dzięki integracji z programami do mailingu, możesz od razu zaplanować wysyłkę newslettera. CoSchedule podpowiada także, jak zatytuować mailing, by osiągnąć najlepszą konwersję. Maile możesz tworzyć bezpośrednio w CoSchedule lub przejść do wybranej przez Ciebie platformy mailingowej. W tej chwili możesz połączyć CoSchedule z Mailchimp, Campaign Monitor, ActiveCampaign i Constant Contact.

 

CoSchedule pozwala także na integracje z programami, które być może już teraz wykorzystujesz, planując swoją pracę. Chociażby Evernote, Google Docs, Trello, Asana, Bitly, Google Analytics, Todoist, Zapier, Youtube i wiele innych – zgodnie z założeniem, że gromadzimy wszystko w jednym miejscu, w jednym kalendarzu.

 

 

KALENDARZ MARKETINGOWY – TEGO POTRZEBUJĘ 

 

I teraz to, co według mnie jest najważniejsze w CoSchedule, czym absolutnie wygrywa i póki co jest dla mnie najlepszym rozwiązaniem – kalendarz marketingowy.

 

Używając CoSchedule, integrując go z narzędziami typu WordPress czy Mailchimp, planując w nim posty, mam wszystko w jednym widoku. Nie muszę się przełączać między innymi programami, nie muszę tworzyć nowych arkuszy w Excelu – mam po prostu jeden widok, który pozwala mi od razu zobaczyć, co i na kiedy zaplanowałam.
Widzę nie tylko posty blogowe, ale wszystkie posty social media, wydarzenia, notatki i zadania, które także można w aplikacji dodawać.

 

W łatwy sposób także wyłapię “luki” w kalendarzu i będę mogła je uzupełnić, by zachowac rytm publikacji. Przy okazji warto zwrócić także uwagę na inną funkcję CoSchedule, dzięki której aplikacja sama uzupełnia luki za nas. ReQueue po odpowiednim skonfigurowaniu wybiera z naszych tekstów evergreeny i automatycznie je publikuje. To jest opcja, którą dopiero będę testowała, po dodaniu większej liczby artykułów.

 

 

 

CoSchedule daje nam także statystyki, czyli informacje o tym, na ile skuteczne są nasze działania, do jakiej liczby osób dotarły i jakie wywołały zaangażowanie. Bazując na tych statystykach, będziemy wiedzieli, które z naszych postów działają najlepiej i które warto jest powtarzać.

 

https://coschedule.com/r/o738887

 

 

PODSUMOWUJĄC

 

CoSchedule testuję od kilku tygodni, a i tak mam wrażenie, że wiele funkcjonalności jeszcze nie odkryłam. Podoba mi się fakt, ze wszystko mam w jednym miejscu i nie muszę się przełączać między programami czy arkuszami excelowskimi, by zapanować nad kampaniami. Korzystam z aplikacji sama, ale jeśli macie zespół, można dodać do niej kolejnych członków, rozdzielać zadania i na bieżąco monitorować ich wykonanie.

 

Bez większych problemów zintegrowałam z CoSchedule większość moich kanałów w social media. Na razie pominęłam tylko Instagram – lubię i korzystam z aplikacji Planoly, która daje mi podgląd mojego profilu jeszcze przed opublikowaniem zdjęcia. Nie wykluczam jednak, że w Planoly pozostawię planowanie kolejności zdjęć, z kolei sama publikacja będzie już szła z CoSchedule. W najbliższym czasie przetestuję także integrację CoSchedule z Youtube (czy już mówiłam, że wracam z vlogiem? 😉 )

 

Do dyspozycji mamy wersję desktopową i mobilną. Na razie testuję wersję na komputer, ale podzielę się wrażeniami za kilka tygodni także po przetestowaniu mobilnej. Na pierwszy rzut oka ma ona tyle samo funkcjonalności, co wersja desktopowa, ale zanim się wypowiem, muszę ją sprawdzić.

 

CoSchedule jest narzędziem płatnym. Cena zależy od tego, ile projektów realizujecie i jakich funkcjonalności potrzebujecie. Korzystając z planu afiliacyjnego, możecie zmiejszyć cenę nawet do 0 USD. Jeśli klikniecie w ten link i zdecydujecie się na zakup konta, moja miesięczna opłata zmniejszy się o 10% (nie wpływa to na cenę dla Was).

 

Jestem ciekawa, czy korzystacie już z Coschedule. Jeśli nie, jakie inne rozwiązania stosujecie?