Kwestionariusz blogera - Gosia Zimniak

Kwestionariusz Blogera – Gosia Zimniak / Blog Freelancerki

Gosia Zimniak jest jedną z najsympatyczniejszych osób polskiej blogosfery – a na pewno takie wrażenie można odnieść, czytając jej bloga. Jest freelancerką, graficzką, copywrighterką. Tworzy ilustracje do książek (m.in. „Gra o biznes” Izabeli Makosz) i magazynów (Świat Kobiety). Autorka blogfreelancerki.plgosiarysuje.pl. Jeśli nie znacie tych blogów (czy to w ogóle możliwe?), zajrzyjcie do nich koniecznie!

 

Gdy zakładałam bloga myślałam o…

tym, że chcę stworzyć takie moje miejsce w sieci, gdzie będę mogła pisać, ilustrować, wypowiedzieć się na ważne dla mnie tematy. Oczywiście gdzieś w tyle głowy miałam potencjalnego czytelnika mojego bloga… Jednak to dopiero tworzenie Bloga Freelancerki uświadomiło mi, jak wielu jest freelancerów, jak wiele przedsiębiorczych osób, które mogą być i są zainteresowane poruszanymi przeze mnie tematami.

W blogowaniu najważniejsze jest dla mnie…

ciekawa treść. Nie przeczytam i nie skomentuję czegoś, co nie jest dla mnie ciekawe i nie opublikuję u siebie wpisu, który nie jest w żaden sposób ciekawy, tylko po to np. żeby zapełnić grafik wpisów.

U innych blogerów cenię…

nieszablonowość oraz umiejętność stworzenia z własnych doświadczeń ciekawych dla innych, pouczających wpisów. Podziwiam też blogerów, którzy nie ograniczają się wyłącznie do tworzenia contentu, tylko na przykład organizują warsztaty, szkolenia, wydają e-booki lub wypuszczają na rynek własny produkt.

Denerwuje mnie…

wysyp blogowych ekspertów, a właściwie pseudo ekspertów… Czasami się spotykam z tym, że porady odnośnie rozwijania biznesu piszą osoby, które nawet nie mają własnej działalności, a jak blogować radzą osoby z trzema czytelnikami na krzyż.

Mój największy sukces

Sukcesem jest dla mnie to, że pomimo intensywności życia, jaką prowadzę – jestem pełnoetatową mamą i aktywnie działam zawodowo – wciąż mi się chce blogować. Bo czasami czytam na innych blogach: „nie mam weny/ czuję niemoc/ muszę odpocząć od blogowania.” Oczywiście u mnie też zdarzają się chwilowe kryzysy, jednak cały czas mam chęci, pomysły, nowe koncepcje i plany rozwoju. Tylko w natłoku innych obowiązków czasami czasu brak 😉

Moja największa porażka…

W związku z blogowaniem? Chyba nie zaliczyłam (tfu, tfu) jakiejś wielkiej porażki. Zawodowo, to mogłabym wymienić parę wymarzonych zleceń, które z mojej winy przeszły mi koło nosa. Nauka i wnioski wyciągnięte!

Internet to dla mnie…

ważny element codzienności i pracy.

Kiedy nie jestem online…

na pewno zajmuję się synkiem.

Dzień zaczynam od…

kawy!

Nigdy nie napiszę o…

czymś czego sama nie doświadczyłam. To jest też trochę w związku z tym uczuleniem na pseudo ekspertów. Wiem, że obecnie dostęp do wiedzy jest ogromny, można poczytać artykuły i książki, posklejać wiedzę i napisać ekspercki artykuł, ale jeśli to nie jest poparte indywidualnym doświadczeniem, to nie jest to dla mnie dobry tekst blogowy.

Dzięki blogowaniu…

dowiedziałam się, jak wiele jest kreatywnych i przedsiębiorczych osób. I sporo takich osób miałam okazję poznać, czy to przez internet, czy to w realu.

Mój cel w tym roku…

wypuścić własny produkt…

Początkującym blogerom radzę…

żeby znaleźli swój styl i swój sposób na to, jak się wyróżnić w blogowym tłumie. Tego sposobu nie trzeba szukać daleko, tylko w sobie, w swoim doświadczeniu, wyjątkowych umiejętnościach i cechach.

 

Zajrzyjcie na blogi Gosi nie tylko, jeśli pracujecie jako freelancer: blogfreelancerki.plgosiarysuje.pl

Nie zapomnijcie także sprawdzić pozostałych Kwestionariuszy Blogerów, które znajdziecie tutaj.

Jeśli chcecie znaleźć się w kolejnej odsłonie blogerskiego cyklu, dajcie znać! 🙂

Zajmuję się sprawną i skuteczną komunikacją. Przygotowuję i realizuję strategie PRowe, utrzymuję o kontakty z mediami, dbam o wizerunek firm, ich właścicieli i osób indywidualnych. Prowadzę spotkania, szkolenia, konferencje, warsztaty. Cieszę się, że trafiłeś na moją stronę! Skontaktuj się ze mną, jeśli masz pytania.

  • Blogi znam dlatego też jeszcze ciekawiej czytało się te odpowiedzi. 🙂